W wielkanocny poniedziałek w gliwickiej dzielnicy Ostropa spod kościoła Ducha Świętego ruszyła procesja konna. Zamaskowani jeźdźcy z zachowaniem odstępów (tego wymagała od uczestników pandemia) objechali okoliczne pola. Przypomnijmy w zeszłym roku – procesję przeniesiono na jesień ze względu na lockdown, teraz jednak tradycji stało się zadość. Pan Dawid brał udział w procesji po raz 22.

Tradycyjna wielkanocna procesja (tzw. rajtowanie) to od wielu lat także atrakcja turystyczna na skalę regionu. W Polsce występuje tylko na Górnym Śląsku, i to w kilku miejscowościach, w tym właśnie w Ostropie oraz w Pilchowicach, gminie powiatu gliwickiego.

Pierwotnie w procesji mogli brać tylko mężczyźni. Teraz płeć uczestnika nie ma znaczenia. Liczy się natomiast to, aby przewodniczący procesji mężczyźni mieli na sobie skórzane kurtki a przez ramię przewieszone wieńce – dwa dla kawalerów a po jednym dla księdza i żonatego jeźdźcy.

W procesji zwykle bierze udział kilkudziesięciu jeźdźców – także kobiety. Uczestnicy śpiewają się i modlą o urodzaj na polach a także w swoich własnych, indywidualnych intencjach.

Słuchaj Radia Imperium i oglądaj „Flesza”! Garść informacji z Gliwic tylko w jedynej gliwickiej telewizji dostępnej w sieci IMPERIUM Telecom.

DODAJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here