Zima to czas mniejszej liczby inwestycji z racji niesprzyjających warunków pogodowych. Jednak mieszkańcy nie zapominają o wiszącą nad Wilczymi Dołami nieodwracalną zmianą i robią wszystko, aby powstrzymać inwestycje w obecnym kształcie. 

Jakiś czas temu zorganizowane akcje wysyłania listów do Wojewody, teraz przyszła pora na Regionalną Dyrekcje Ochrony Środowiska. To ona ma wydać decyzję dotyczącą tzw. derogacji. Jeśli decyzja będzie pozytywna oznacza to, że inwestor będzie mógł w świetle przepisów prawa zniszczyć siedliska ptaków i wyciąć drzewa.

Dlatego mieszkańcy zatroskani o los Wilczych Dołów postanowili wysłać widokówki pokazujące uroki tego  miejsca do RDOŚ z apelem o uratowanie drzew i siedlisk. Jak dodają sprawa jest pilna, gdyż decyzja może być wydana już nawet do około 10 dni.  

Mieszkańcy już wiedzą, że nie mogą liczyć na wsparcie Wojewody Śląskiego. Dostali oni bowiem odpowiedź, w której wyjaśnia, że skontaktował się z Prezydentem miasta i wykonawcą inwestycji. Przekonali go, że wszystko jest prowadzone zgodne z prawem. Pismo zakończone jest informacją, że Wojewoda nie ma możliwości ingerować w inwestycję. 

Nie przekonuje to mieszkańców Gliwic. Jedna  z internautek zamieściła wpis w internecie, w którym napisała: 

Ciekawa jestem, czy tylko dla mnie takie informacje nie są wystarczające, czy Wy tez tak czujecie? Czy tylko ja mam wrażenie, że są to ogólniki? Dajcie znać.Ja bym chciała wiedzieć nie „że się ktoś wypowiedział” tylko co powiedział dokładnie. Nie „że się odniósł” ale jak się odniósł. 

Wszystko wskazuje na to, że inwestycja zostanie zrealizowana w pełni według planów włodarzy miasta. Mieszkańcy nie składają broni, oczekując na negatywną decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska uniemożliwiającą niszczenie siedlisk ptaków 

Oglądaj „Flesza” o każdej pełnej godzinie. Garść informacji z Gliwic tylko w jedynej gliwickiej telewizji dostępnej w sieci Imperium Telecom.

DODAJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here