Były ulotki, banery, piosenki, potem przyszedł czas na protesty, konferencje i ekspertyzy, skończyło się na marszu i spotkaniem z ekspertami i władzami miasta. Żadne z tych działań inicjatywy Ratujmy Wilcze Doły nie zmieniło planów miasta co do budowy zbiornika, który według społeczników nich jest za duży. Na wilczych Dołach pojawiły się tablice informujące o terenie budowy. Dlatego mieszkańcy chcą wytoczyć “ostateczne działo” zanim jak mówią “nieodwracalnie zniszczy się faune i flore tego miejsca”. Strona społeczna żąda interwencji Wojewody stąd ich nowa akcja.

Jak informuje strona społeczna na terenie nie mogą rozpocząć się żadne prace bez wydania przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach zezwolenia na niszczenie siedlisk gatunków chronionych. Jak dodają dotychczas takiej zgody nie wydano. Inicjatywa Ratujmy Wilcze Doły jest zaniepokojona tym, że wykonawca może rozpocząć prace nie czekając na taką zgodę. Dlatego strona społeczna wysłała apel do Wojewody Śląskiego Jarosława Wieczorka, któremu podlega Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i proszą mieszkańców o zrobienie tego samego.

Społecznicy chcą  weryfikacji zgodności działań wykonawcy z prawem i podjęcie działań powstrzymujących nieodwracalną dewastację środowiska. Jak argumentują: “ewentualne roboty byłyby prowadzone na podstawie wadliwych decyzji administracyjnych, wobec których toczą się postępowania weryfikujące. Według  strony społecznej “prowadzenie w tej sytuacji robót o nieodwracalnych, destrukcyjnych dla środowiska skutkach byłoby skandalicznym działaniem metodą faktów dokonanych”

Oglądaj „Flesza” o każdej pełnej godzinie. Garść informacji z Gliwic tylko w jedynej gliwickiej telewizji dostępnej w sieci Imperium Telecom.

1 KOMENTARZ

DODAJ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here